Procedura administracyjna: rząd ją uprości, a urzędy na zakręcie

Dziennik Gazeta Prawna, Samorząd i Administracja 20/07/2016 –

Do postępowania administracyjnego proponuje się wprowadzenie nowej instytucji w postaci umowy administracyjnej, która miałaby być zawierana między organem administracji publicznej a stroną prowadzonego postępowania. Umowa taka w zamierzeniu miałaby upraszać postępowanie administracyjne, gdyż dawałaby możliwość zrezygnowania z dokonywania pełnych ustaleń w zakresie stanu faktycznego lub prawnego i zawarcia w tym zakresie porozumienia między stroną a organem.

Już pobieżna analiza tego rozwiązania stawia pytanie o jego potencjalną kolizję z obowiązującą w postępowaniu administracyjnym zasadą prawdy obiektywnej i wynikającym z niej obowiązkiem podejmowania przez organ wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. Nowelizacja nie zdejmuje jednocześnie z organu wspomnianego obowiązku, w związku z czym urzędnik chcący zastosować umowę administracyjną zostanie w praktyce postawiony przed poważnym dylematem.

Problemem może również okazać się ocena, na czym polegać mają „ustępstwa co do ustaleń stanu faktycznego lub prawnego”, na które pozwalać ma zawarcie umowy administracyjnej. Jeżeli natomiast mimo złożenia stosownego wniosku przez stronę organ uzna, że nie ma możliwości zawarcia umowy administracyjnej i będzie chciał zakończy postępowanie, wydając decyzję, to będzie musiał dodatkowo uzasadnić swoje stanowisko w treści tej decyzji, co niewątpliwie będzie wymagać dodatkowego nakładu pracy, a także może stanowić istotny punkt zaczepienia dla strony chcącej odwołać się od otrzymanej decyzji. Zmiany idą też w stronę otwarcia katalogu środków służących polubownemu rozstrzygnięciu kwestii spornych, o czym świadczy posłużenie się w nowym art. 13 k.p.a. wyliczeniem przykładowym – rozpoczynającym się od słów „w szczególności”. Ponadto organy mają aktywnie działać w kierunku informowania stron o możliwościach polubownego rozwiązania sporu i korzyściach z tego wynikających, a jeżeli strona złoży wniosek, to będą zobowiązane do skierowania sprawy do mediacji.

Nowelizacja oprócz wskazanych zmian zasadniczych wprowadza również pewne drobne z pozoru korekty, które jednak skutkować powinny bardziej spójnym i przemyślanym charakterem instytucji konsensualnego rozwiązywania sporów. Dla przykładu do tej pory organ mógł odmówić zatwierdzenia ugody również wtedy, gdy naruszała ona słuszny interes stron, które zdecydowały się na jej zawarcie. Rozwiązanie takie było krytykowane jako wyraz braku zaufania organu do stron postępowania, które same świadomie decydowały się na zawarcie ugody. Słusznie według mnie proponuje się jego zmianę.